Zguba

Tego wieczora, jak zwykle na obozie na którym był Krzyś, chłopcy grali w piłkę na pobliskim boisku. Właściwie nie było to boisko ale mała łąka, która przypominała prostokąt więc wszyscy jendoogłośnie uznali ją za idealne miejsce do gry. Wytyczli bramki i linie już pierwszego dnia pobytu ja obozie.

Czytaj dalej →

O Borucie i Jakubie

Dawno, dawno temu, kiedy ludzie czegoś bardzo chcieli, wchodzili w pakty z przydrożnymi diabełkami. Były to stwory dziwaczne – na ogół przypominały ludzi, ale na głowie mieli zwykle parę czarnych różków, mieli też ogony zakończone czymś ostrym jak skorpiony, mieli też zamiast stóp parę kopyt. Diabełki, które zawierały umowy z ludźmi, nazywali te umowy cyrografami – żeby umowa była ważna, musiała być podpisana krwią ludzką.

Czytaj dalej →

O dwóch takich, co nie wiedzieli co jeść

Dawno, dawno temu, w prehistorycznym świecie żył dinozaur Henryk. Miał on już 342 lata. Od 319 był szczęśliwym i kochającym mężem dinozaurzycy Alicji. Uwielbiali ze sobą spędzać czas. Doczekali się 10 małych dinozaurów, a każdy z nich psocił za młodu jeszcze więcej od drugiego. Cała rodzina żyła ze sobą bardzo blisko, bo wiedzieli, że gdy będą trzymać się razem, to pokonają wszelkie problemy, a tych było niemało.

Czytaj dalej →

Starodawna opowieść o kotku i kogutku

Nieopodal pewnej polskiej wsi, na brzegu lasu, przed wieloma laty mieszkała sobie bardzo nietypowa, lecz zgrana para w pięknym domku. Tworzyli ją kogutek i kotek. Pierwszy dom zamieszkiwał kotek, kiedyś podczas swoich spacerów znalazł kogutka i uratował mu życie, przyprowadził go do domu i od tej pory byli najlepszymi przyjaciółmi. Dzień w dzień wszystko robili razem. Gdzie poszedł kotek, tam za nim poszedł i kogutek. Kogutek nie odstępował swojego przyjaciela nawet na krok. Jednak nadszedł dzień, kiedy nasz kotek musiał wybrać się w podróż i nie mógł ze sobą zabrać kogutka.

Czytaj dalej →

Bajka o panu Twardowskim

Dawno, dawno temu wielu ludzi parało się alchemią. Zależało im zwłaszcza na odkryciu kamienia filozoficznego, który miał im zagwarantować nieśmiertelność. Wielu z nich próbowało także zamienić kamienie w złoto i tanim sposobem się wzbogacić. Jednak wielu na tym poległo, a rezultaty, które otrzymali, były niezbyt zadowalające. Jednak spośród wszystkich, którym udało się coś osiągnąć w dziedzinie alchemii, znane było nazwisko Twardowski. Ci, którzy go znali, nie byli w stanie oszacować, ile ma lat – znany był w swojej wsi od niepamiętnych czasów. Był to potężnych rozmiarów mężczyzna o znacznym wąsie, który lubił podkręcać w towarzystwie.

Czytaj dalej →

O Karolu i Asi

Na warszawskim Powiślu żyło pewne rodzeństwo: Karol i Asia. Karol miał 9 lat i był chłopcem, który był bardzo odpowiedzialny, ale też lubił pokazywać swoje zdania. Asia z kolei miała 10 lat i czasami nie rozumiała wybuchów swojego brata, ale bardzo go kochała i chciała, żeby był dobrym mężczyzną w przyszłości. Mieszkali w jednym pokoju i choć dogadywali się dość dobrze, to jednak ich charaktery czasem się zderzały.

Czytaj dalej →

O księciu cieszyńskim i miłości z Dalekiego Wschodu

Przed wieloma laty, tam gdzie dzisiaj znajduje się miasto Cieszyn, mieszkali prawdziwi książęta z krwi i kości. Jeden z nich szukał żony, ale był bardzo wybredny. Ta księżniczka miała zbyt jasne włosy, tamta – krzywe nogi, a jeszcze inna – zbyt tuzinkowy kolor oczu. W końcu natrafił na księżniczkę z odległej krainy – to była miłość od pierwszego wejrzenia. Tylko na nią spojrzał i już wiedział, że to ona – wymarzona, idealna żona.

Czytaj dalej →

Kto ukradł karty?

Na zielonej polance w dość wietrzny dzień dwa małe tyranozaury – brat Leoś i siostra Jolka – bawiły się ze sobą. Zabaw nie było końca, a oni wciąż wymyślali coś nowego. Bawili się już w berka, w chowanego, grali w piłkę, szukali skarbów, a nawet śpiewali razem piosenki. Dinozaurom wciąż było jednak mało.

Czytaj dalej →

O Skarbniku, co pilnował górników

Drogie dziecko, na południu naszego pięknego kraju znajdują się kopalnie. Czy wiesz, co to są kopalnie? Tak, to miejsca, z których wydobywany jest węgiel. Jak wygląda taka kopalnia? Jest głęboka, i bardzo bardzo ciemna. Na kopalni pracują górnicy. Jest to bardzo ciężka praca i bardzo niebezpieczna, dlatego górnicy są bardzo szanowani za swoją pracę i wysiłek, ponieważ bardzo potrzebujemy węgla. W tych kopalniach bywa bardzo niebezpiecznie.

Czytaj dalej →

O gadającym telewizorze

W pewnym domu, daleko w górach, był pewien telewizor, który mówił. Nie dość, że puszczał wszystko to, co można było zobaczyć w zwyczajnym odbiorniku, to w dodatku można było z nim porozmawiać. Można nawet powiedzieć, że był to prawdziwy członek rodziny. Zdarzało się, że gdy domownicy mieli ciężki dzień w pracy, a dzieci były zmęczone po szkole, to chętnie rozmawiały ze swoim telewizorem. Dały mu nawet imię – Rysiek.

Czytaj dalej →

Wilczek i drobne kłamstwo

W lasach północy, nieopodal wysokiej góry, żył sobie wilczek. Choć w lesie żyły inne wilki, mały wilczek czuł się samotny. Żaden z jego braci i sióstr nie chciał się z nim bawić, przez co wilczek wędrował ścieżkami tylko we własnym towarzystwie. Chcąc zyskać uwagę innych wilków, pewnego dnia oznajmił:
— Widziałem w lesie owcę!

Czytaj dalej →

O mądrym Jasiu

Jaś, Karol i Michał wracali ze szkoły. Był koniec maja, świeciło słońce, a przyroda prezentowała całą gamę swoich pięknych kolorów i zapachów. Zbliżały się wakacje, toteż chłopcy radośnie opowiadali sobie o swoich planach na tę najwspanialszą część roku.

Czytaj dalej →

O królu Popielu i myszach

Ta historia miała wydarzyć się bardzo, bardzo dawno temu, nie nad Soliną, nie nad jeziorami mazurskimi, a nad jeziorami gnieźnieńskimi, dokładniej nad wodami Gopła. Dziś już prawie zapomniany, jednak kiedyś prawie niepokonany władca Kruszwicy nazywał się Popiel. Król Popiel był królem okrutnym, niemniej okrutna była jego żona, Gerda.

Czytaj dalej →

O Jasiu i Małgosi

O Jasiu i Małgosi

Za górami, za lasami, za siedmioma dolinami, mieszkała sobie bardzo biedna rodzina drwali. W kątach ich biednej chatki aż piszczał głód. Żona drwala niejednokrotnie go łajała, że muszą klepać tak wielką biedę i użalała się nad losem biednych dzieci, które nie raz chodziły spać głodne. W końcu, chcąc nie chcąc, musiała je wysłać do lasu, aby nazbierały grzybów i leśnych jagód, by można było sporządzić z tego jakieś danie.

Czytaj dalej →