Na dworze uśmiechały się już do nas świąteczne światełka i wszelkie ozdoby, a ulicami niosła się piękna woń ciasteczek. Nadszedł czas ozdabiania choinki i mała Lucka już nie mogła się doczekać. Z mamą wybierały ozdoby schowane w szafie i powoli nosiły je do salonu, gdzie już stała przygotowana choinka. Tatuś tymczasem ozdabiał dach domu, na którym układał błyszczące światełka.
Czytaj dalej →O papierowej łódeczce, muszce i koniku polnym
Na stawie pojawiła się papierowa łódeczka. Zauważyła ją muszka i usiadła na niej.
– Jupi, będę kapitanem i przepłynę ten staw! – zabrzęczała.
Czytaj dalej →Buddy i zagadka zaginionych piłeczek
Buddy’ego wszyscy w domu kochali: mama, tata i Adam. Co godzinę ktoś za nim biegał. Przynosili mu wodę, jedzenie, drapali go za uszami albo rzucali mu piłeczki. Och, piłeczki! Buddy je uwielbiał.
Czytaj dalej →Świąteczna wycieczka
Był wczesny grudniowy poranek, a świat za oknami był owinięty w błyszczącą śnieżną kołdrę. Dzisiaj był dzień przed Wigilią, co oznaczało tylko jedno: podróż na Boże Narodzenie do pradziadków.
Czytaj dalej →O nieszczęśliwym piesku mopsiku
W pewnym mieście błąkał się mały piesek. Był mopsem, więc był malutki, pulchniutki, miał króciutkie łapki, mocne ciałko, króciutki pyszczek i wielkie, okrągłe oczka. Nie miał nawet imienia, bo do nikogo nie należał. I nikt go nie chciał. Włóczył się samotnie po mieście.
Czytaj dalej →O łysym królu
Żył sobie raz jeden król, który miał piękną córkę, którą chciał wydać za jakiegoś bogatego i mądrego księcia. Lecz jednocześnie król miał pewien kłopot – był łysy! Na głowie nie miał ani jednego włosa, i to go bardzo trapiło.
Czytaj dalej →Pierwsze śnieżne nadejście
Był początek grudnia i pan Jesień powoli żegnał się z przyrodą. W powietrzu czuliśmy chłodny wietrzyk, a ulice zaczęły powoli zdobić różnorakie bożonarodzeniowe ozdoby i błyszczące światełka.
Czytaj dalej →O dziewczynce, która nie chciała po sobie sprzątać
Była sobie raz dziewczynka o imieniu Stella. Mieszkała z mamusią i tatusiem w dużym mieszkaniu na skraju miasta. Ale to ich mieszkanie wcale nie wyglądało zbyt pięknie. Stella miała bowiem jedną złą cechę. Nie chciała po sobie sprzątać. A co gorsza, była prawdziwą bałaganiarą.
Czytaj dalej →Wielkanocne polewanie II
Lenka była zła na Łukasza. Nie mogła mu wybaczyć tego, co jej zrobił. A to, co zrobił, było jeszcze gorsze, niż gdyby ją oblał normalnie, klasycznie, jak zwykle. Chciała się na nim zemścić, ale nie wiedziała jak. We wtorek siedziała więc ze swoimi koleżankami i zastanawiały się wspólnie, co zrobić.
Czytaj dalej →Zwierzątka świętują Sylwester
Zbliżał się Sylwester, obchody Nowego Roku, i nie tylko ludzie przygotowywali się na piękne wspólne chwile pełne zabawy i gier, ale także ci, u których nawet by nas to nie przyszło do głowy. Zwierzątka, tak jak ludzie, bardzo cieszyły się na nadchodzący rok, a ich święta były naprawdę magiczne.
Czytaj dalej →Psoty skrzatów
Było to pewnej nocy, gdy wszyscy już spali. Zebrała się paczka pięciu skrzatów. To nie były zwykłe skrzaty, tylko takie maluchy, które ciągle robią psoty. Tej nocy wyjątkowo się nudzili, więc zorganizowali konkurs. Kto wymyśli największą psotę, ten wygra.
Czytaj dalej →Wielkanocne polewanie I
Łukasz i Lenka bardzo cieszyli się na Wielkanoc. Świąteczną atmosferę poczuli już podczas malowania jajek w szkole, ale prawdziwy szczyt emocji nadchodził dopiero w Wielkanocny Poniedziałek.
Czytaj dalej →Mała sarna i śnieg
Dawno, dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma dolinami był wielki gęsty las. Nie był to jednak zwykły las. W tym lesie żyły zwierzątka, które umiały mówić. Był to czarodziejski las, o którym ludzie nawet nie wiedzieli. W tym lesie żyła też mała sarna o imieniu Bambi. Była to mała brązowa sarna, która była trochę nieśmiała. Odkrywała przyrodę i każdego dnia natrafiała na coś niezwykłego.
Czytaj dalej →Psi konkurs
W pewnej wiosce był dworek, którego pilnowało sześć piesków. A te pieski co roku organizowały konkurs w skakaniu przez przeszkody, bieganiu i innych psich sztuczkach.
Czytaj dalej →Jak Jurek nauczył się jeść szpinak
Jurek spędzał święta wielkanocne u babci. Mama i tata musieli wyjechać w podróż służbową, więc wysłali go na kilka dni do niej. Jurek był zachwycony – u babci zawsze dobrze się bawił.
Czytaj dalej →













